Muszę przyznać, że dodanie kolejnej strony z jednonocną przerwą jest dla mnie niczym pobicie rekordu Guinnesa (czy jak mu tam było)
I tak oto musicie teraz czekać na kolejną stronę minimum jeden tydzień, co i tak jest WIELKIM postępem tym bardziej, że jestem już w trakcie budowy. Bardzo mi przykro, że ramki są krzywe, ale jakoś nie miałam okazji aby się nim lepiej przyjrzeć :D
Obiecuję wam również, że przestanę zajmować większość miejsca papieru na spore obrazki, przez co akcji nie ma prawie wcale... następna strona będzie miała więcej "kwadracików" i ogłaszam wszem i wobec iż po raz pierwszy ukaże się na niej Melody!!!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz