JINGLE BELLS, TREVOR SMELLS, MELODY RUN AWAY! CHRIS CRIED, FLANKY DIED, FLANCHRIMESHA ALL THE WAY! HEY!
czwartek, 5 marca 2015
"Majide?!?!" str.7 - Wywiady Z Autorami (Wywiad z: Melodia)
Ja: Powiedz, jaki stosunek łączył Melody z Trevor'em i z Chris'em?
Melodia: Oooh, no cóż. Ten wątek to trudny orzech do zgryzienia. Na pewno można powiedzieć, że pierwszy jest bardziej dojrzalszy, odseparowany od reszty świata. Natomiast drugi, to sympatyczna relacja, praktycznie bez zobowiązań, bo ani Melody, ani Chris, nic sobie nigdy nie obiecywali. Myślę, że są na etapie dziecinady. To początkowe zauroczenie, nastoletnia miłość. Chris i Melodia razem, to pełna impulsów, wybuchowa mieszanka. Gdy nad Melody panuje Trevor, staje się ona hymn uporządkowana? Wie, że stoi nad nią ciężka ręka, która przykłada uwagę do całości zarówno mocno, jak do drobnych detali. Wszystko musi być zapięte na ostatni guzik. Tym różnią się Trevor i Chris. Ten drugi, to naprawdę beztroski gość. Można więc powiedzieć, że Melody jest podatna na wpływy mężczyzn, którymi jest zauroczona. Dlatego też te związki są tak skrajnie różne.
Ja: Wszyscy widzą Trevor'a jako sadystę. Tzn., że gdy mówiłaś, iż białowłosy jest dla niej twardy i stanowczy, a Melody przy nim zachowuje się jak strachajło, znaczy, że ją bije? D:
Melodia: Nie, nie. Znaczy, jeśli traktować treningi jako bicie, no to leje ją co niemiara :D Ale treningi od tego są, by przezwyciężać swoje słabości. Jego zachowanie podczas nich jest bardzo profesjonalne. Przecież on nie chce dla niej źle, dlatego często gęsto jest surowy. Każdy ma swoją osobowość. Jedni dominują, drudzy ulegają. Melody często ulega, jak już wspomniałam - jest podatna na wpływy. Lubi jednak zadzierać nosa i udawać, że to ona ma kontrolę. Przy Trevor'ze jest taka opcja, gdyż on czasem z (że tak powiem) "miłosierdzia" traktuje jej wybryki. Czy jest sadystą? Hmmm, może trochę, ale nigdy by nie zwariował do tego stopnia, by krzywdzić ludzi mu bliskich. Wbrew pozorom, jego serce ma malutką drobinkę, która jest miękka. I jeszcze apropos "strachajło". Melody nie boi się przy Trevor'ze tak, żeby bać się jakiegoś gangstera To bardziej uczucie, gdy jest się z mamą u obrzydliwej ciotki i boisz się, że gdy powiesz coś głupiego, to dostaniesz lekko po głowie. Taka presja, by wywrzeć dobre wrażenie na otoczeniu.
Ja: Mimo wszystko, wciąż są wątpliwości. Krążą plotki, że Trevor jest nadopiekuńczy do tego stopnia, że gdyby Melody źle strawiła pokarm, Trevor rozciąłby jej brzuch i zajął się "resztą".
Melodia: Haha, a to dobre! No, w sumie... mogłoby do tego dojść, ha ha. Chociaż, ona zabiłaby go, gdyby po nacięciach zostałyby jej widoczne blizny :P
Ja: Dopiero? D: Nie powinna go zabić już na miejscu? Już sam fakt, że twój (psychnięty) ukochany zbliża się do ciebie z nożem, jest niepokojące...
Melodia: Przecież najpierw ją niepostrzeżenie uśpi xD Potem, jak się obudzi, wmówi jej, że zasłabła, czy coś.
Ja: Czy Melody używa czegoś na powiększenie biustu?
Melodia: Nie! Są całkowicie naturalne, choć w oryginalnej wersji wcale nie były... ponad przeciętne. Nie wiem skąd wzięło się, że Mel ma duże cycki :D
Ja: Opisz wygląd Melody z pierwszego sezonu (razem z biustem).
Melodia: ...ale on jest taki sam. Można powiedzieć, że była ona bardziej wiotka, bo treningi ją wzmocniły i cała ta bieganina w czasie Flanchrimesha.
Ja: Powiedz... jak się trzyma komplet bielizny do sexu, jaki Shado zostawił Melody z okazji Walentynek?
Melodia: *Tu miał być zamieszczony rysunek Melodii z bielizną, jednakże ze względu na to, iż zapomniała tego wykonać, te pole pozostanie puste*
Ja: Trevor nie gniewa się za tą bieliznę? xD
Melodia: On z niej pośrednio korzysta, więc raczej nie xD
Ja: ...Przeraża mnie. Co on? Transwestyta?
Melodia: Skorzysta, bo Melody ją założy... napisałam "pośrednio".
Ja: Nie powinien być zazdrosny? Dostać taki prezent od innego chłopaka? I to w walętyłki? Biedny Shado... a tak się starał.
Melodia: Ale to nie Shado będzie ją walił w tyłek, tylko Trevor...
Ja: Co będzie robił... O-O
Melodia: :D
Ja: Tak, nie ma to jak maso-sadystyczna miłość...
Melodia: hahahaha
Ja:Tak więc, jeśli uda mi się wydać książkę, czy będę mogła liczyć z twojej strony na pomoc w budowie kolejnych części Flanchrimesha?
Melodia: No, ty się jeszcze pytasz? Ale lepiej najpierw ją wydaj :D
Ja: Czyli będę mogła cię wykorzystać także przy budowie pierwszej części? 8D
Melodia: Wykorzystać? XD
Ja: Co? o.O A nie chcesz? *^*
Melodia: Nie no, chcę xD
Wykorzystaj mnie! Bierz całą! xD
Ja: Mrrr 8D
Wracając do porządku... bardzo dziękuję za wywiad i mam nadzieję, że bardzo dobrze się bawiłaś :D
Melodia: Co, to już? O.O
Ja: Nie ma już nic, o co można by cię zapytać D: To było pytanie ostateczne na sam koniec wywiadu. Cóż poradzę... twoja postać raczej nie jest ciekawa xD
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Wywiad poświęcony Melody i jej patologicznemu związku z Trevor'em. Oby jej się kiedyś poszczęściło w życiu...
Od kiedy są razem, Trevor nawet nie pozwoli jej sfotografować cycków ;_;
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz